Wywiad z Iluminatem

Rozmowa Jan Vana Helsinga z iluminatem w

2003 roku

( fragment z książki „Ręce precz od tej książki”) :


Osobista rozmowa z pewnym amerykańskim iluminatem, odbyta jesienią 2003 roku, przekonała mnie o tym, ze największym problemem dla owych ludzi jest przeludnienie. Według mojego rozmówcy, Global 200 Raport sprawił, że w końcu uświadomiono sobie, iż w końcu miarka się przebierze. Stwierdził on, że w roku 2012 ostatni wielki obszar wydobycia ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej osiągnie swój peak ( peak = szczyt )i najpóźniej wtedy zrodzi się nowy globalny problem.


Od siebie wyjaśniam, że każdy obszar wydobycia ropy ma swój peak – punkt kulminacyjny, czyli czas największych zysków. Na początku są tylko koszta: instaluje się wieże wiertnicze, prowadzi wiercenia. Jeżeli wytryśnie ropa to prędzej czy później koszta się amortyzują i można osiągać zyski. Jest to możliwe, dopóki nie zakończy się eksploatacji w przybliżeniu dwóch trzecich zasobów ropy. Od tej pory pojawia się w ropie coraz więcej zanieczyszczeń (osad, muł…), wymaga więc ona oczyszczenia, przefiltrowania, z czym wiążą się nowe koszta. Czas największych zysków określa się jako peak, ponieważ później krzywa zysków spada z powodu kosztów filtrowania. Pole naftowe, które osiągnie punkt kulminacyjny jako ostatnie, znajduje się, jak stwierdził tamten iluminat ,w Arabii Saudyjskiej, a kulminacja ta nastąpi w roku 2012.

W 2012 roku może więc pojawić się problem, od tego czasu bowiem wszelkie produkty naftowe będą drożeć – i nigdy już nie stanieją.


Gdy zwróciłem uwagę, że problem mogłaby rozwiązać „wolna energia”, padła odpowiedź ,że to tylko mydlenie oczu, bo zaledwie 20 – 30 % wydobywanej ropy naftowej znajduje zastosowanie w środkach transportu i instalacjach grzewczych; mowa tu o samochodach osobowych i ciężarowych, pociągach, piecach opalanych ropą….


Mój rozmówca wyjaśnił ,że bez przetwarzania ropy nie powstałoby właściwie nic – dotyczy to wszelkich farb, obojętnie , czy przydatnych do produkcji odzieży, do malowania ścian, czy do zamalowywania papieru. Dotyczy to także wszelkich tworzyw sztucznych, komputerów , wyposażenia wnętrz w naszych domach, samochodów , zabawek, tekstyliów, obuwia, aparatów fotograficznych …. Po prostu

wszystkiego. i wszystko to musiałoby podrożeć.

Ale samo to nie stanowi jeszcze głównego problemu, co gorsza, do roku 2012 nastąpi ogromny przyrost ludności świata. Z jednej strony, wszystko podrożeje, z drugiej zaś będzie coraz więcej ludzi, a coraz mniej wolnych miejsc pracy. Należało uniknąć takiej sytuacji. Dlatego też już w latach osiemdziesiątych niektóre rządy, zwłaszcza państw afrykańskich i tych w których dominuje islam, zostały ponaglone, żeby „ uporały się z problemem przyrostu obywateli. Ale nie zdołały wyeliminować tego problemu. Załatwimy to więc sami. Dysponujemy tzw. bronią etniczną, która reaguje na cechy genetyczne, pozwala nam więc dziesiątkować tylko pewną część ludzkości, czyli rasy”.

W oczach iluminatów „darmozjadami” są na przykład ludy Afryki, bo niczego nie produkują,a tylko by brały, nastawiają się więc na konsumpcje i – co więcej – „rozmnażają się ci ludzie jak króliki ( takimi słowami posłużył się ów iluminat). Jego zdaniem, na całym świecie masy są jak zwierzęta i tak też się zachowują. Ludzi trzeba uważać za bydło i odpowiednio traktować. „A co robi się z bydłem? – jest ono znakowane!! „ I dlatego wprowadza się implanty elektroniczne pod ludzką skórę – tak brzmiała jego argumentacja. Jakkolwiek ją ocenimy, trzeba powiedzieć o jeszcze jednym czynniku w tej erze, a mianowicie przemożnym wpływie inteligentnych istot spoza naszego Układu Słonecznego, które nie pozostawiają ziemskim iluminatom żadnego wyboru. Czy przypominacie sobie istoty pozyskujące tutaj coś, czego im pilnie potrzeba ? Gdyby przeciętny obywatel wiedział, co naprawdę dzieje się tutaj, na naszej planecie, to pewno potrafiłby na wszystko spojrzeć inaczej. Dlatego właśnie iluminaci starają się powoli uświadamiać masom realia poprzez produkowanie w Hollywood filmy fantastycznonaukowe.

Wyniknęło to jednoznacznie podczas mojego dialogu z owym iluminatem. Wprawdzie nie nagrałem tej rozmowy, ale po spotkaniu zrobiłem notatki, które chciałbym teraz zacytować :

„Panie Holey, przecież pan widzi, że właściwie mamy już ten nowy ład. George Bush senior proklamował go oficjalnie w 1990 roku. Cały świat dowiedział się o tym z telewizji Teraz nie jest to już żadną tajemnicą . Ale już wcześniej wszelkie drogi prowadzące do nowego ładu były utorowane, istniały też ustawy, które go zapowiadały. Nowy ład świata nastanie, zresztą innego wyjścia nie ma. Sam pan pisał w swoich książkach – wszyscy je znamy – o obcych cywilizacjach, które pojawiły się i nadal pojawiają na naszej planecie. A my sprzysięgliśmy się z nimi. Za coś, czego tamci przybysze potrzebowali z naszej planety, otrzymywaliśmy technologie. A ludzie się dziwią, że w latach pięćdziesiątych rozpoczęła się rewolucja w technice… Ale tego nie można ludziom powiedzieć – jeszcze nie można. Z kim te bardzo inteligentne istoty, które nas odwiedzają, miałyby tutaj rozmawiać i pertraktować? Z arabskim szejkiem, szejkiem może z buddyjskim mnichem, raczej bujającym w obłokach niż chodzącym po ziemi ? Z anatolijskim Turkiem, Meksykaninem z getta w Mexico City, sycylijskim Włochem czy może alpejskim góralem ? Oni nie są reprezentantami naszego świata. Już w latach pięćdziesiątych zasiadali w naszych gremiach przedstawiciele innych światów i trafili nawet do Pentagonu, i wszędzie udzielali nam poparcia, gdy wyrażaliśmy chęć przyśpieszenia działań na rzecz utworzenia rządu globalnego przy pomocy ONZ. Środki, jakie stosujemy, żeby osiągnąć ten cel, nie zawsze są chwalebne. Każdego, kto będzie stawiać opór, zniszczymy. Przyszłością rodzaju ludzkiego jest kosmos. Współpraca z jego mieszkańcami będzie możliwa dopiero wtedy, gdy staniemy się jednym światem. Wtedy nie powinna już wybuchnąć żadna wojna. Dlatego właśnie narzucamy światu ten rodzaj rządu globalnego, a ludzie będą musieli do niego przywyknąć. Poinformowaliśmy rządy wszystkich państw o naszych zamiarach i o tym, że są dwie możliwości – albo dobrowolne współdziałanie, albo wymuszenie. Te państwa które będą się opierać, czeka wojna. Albo rozpętamy w tych państwach rewolucje albo wykończymy ich gospodarkę. Chyba nie sądzi pan, że przybysz z Wenus zechce, by jakiś muzułmanin objaśniał mu Koran… Pojawi się wtedy jeszcze jeden problem. Przybysze z innych światów rozumieją boskość inaczej niż narody tego świata. Nie znajmą ani Mojżesza, ani Jezusa czy Buddy. Oczywiście zdążyli się dowiedzieć o ich istnieniu i respektują te religie, ale tylko o tyle, o ile sprzyjają pokojowej komunikacji Wiara izolująca tych przybyszów z obcych światów albo uznająca ich wręcz za wrogów nie może w tym świecie przetrwać. Przygotowujemy zatem ten świat do stałego kontaktu z całym kosmosem. Niejedna grupa naszych partnerów pochodzi spoza Układu Słonecznego i wyglądają te istoty inaczej niż my. Czy sądzi pan, że byłoby one skore do dyskusji z fanatykiem religijnym ? Dobrowolne odżegnanie się od fałszywych wierzeń nie nastąpi – przekonały nas o tym rozmowy z przedstawicielami różnych orientacji religijnych. Będziemy więc musieli tych ludzi zdemoralizować.”

Zmieniłem temat i wspomniałem o naszych dzieciach, po czym dodałem, że media celowo ogłupiają ludzi, utrzymują ich na niskim poziomie intelektualnym, dostarczając taniej rozrywki. Iluminat odpowiedział :

„Oczywiście. Ale ludzie mogą przecież wybierać ten czy inny kanał. My zapewniamy nie tylko pozbawiającą duchowość pornografie, ale również spektakle teatralne i koncerty. Czy sądzi pan, że obejrzałem choćby jeden taki talk-show ? To jest coś dla ludzi na najniższym poziomie umysłowym . Chcemy tę hałastrę czymś zająć, żeby nie robiła jakichś innych głupstw. Za kilka lat wszyscy ci ludzie będą mieli układy elektroniczne pod skóra i wtedy już nie narozrabiają. Czy sądzi pan, że moje dzieci i dzieci innych rodzin w naszym środowisku dostosowują się do trendów , które akceptuje większość młodych ludzi ? Bynajmniej. Nasze dzieci są zadbane i eleganckie, chodzą do elitarnych szkół , władają różnymi językami i myślą globalnie. Wychowujemy przyszłych przywódców. Wpajamy im dumę i każemy trzymać się prosto. Niech pan się przyjrzy młodzieży, pochylonej, nie umiejącej spojrzeć prosto w oczy ani nawet przyzwoicie uścisnąć ręki czy rozmawiać w zrozumiały sposób. Przyznaje: my kusimy młodych ludzi, Ale każdy z nich musi sam zdecydować, czy ulegnie pokusie, i sam za to odpowiada.


Zaprotestowałem: Tak, ale pewną rolę odgrywają też wasze programy telewizyjne, a oprócz tego kłamstwa i zafałszowania historii, którymi ludzie są dziś atakowani – przez wasze środki masowego przekazu….

To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przezył wcześnie ? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku . Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, nadzorującego oni się nie sprzeciwiają. Zgoda, przyznaję, że długo usypialiśmy ich czujność. Ale mimo wszystko – teoretycznie mogli coś zmienić. My jednak nie możemy pozwolić, by coś nam przeszkodziło, to jest niedopuszczalne. Nie pozwolimy też na to żeby pan nam przeszkodził panie Holey. Potrafię zrozumieć o co panu chodzi. W pewnej mierze jest to nawet uzasadnione – z pańskiego punktu widzenia.

Ale czy pan potrafi zmienić nasz sposób myślenia ?


Pan sam dojrzał tylko wierzchołek góry lodowej – albo może trochę więcej. A ja wiem o takich rzeczach, które gdyby je pan poznał, skłoniłyby pana pewno do zmiany sposobu myślenia o nowym ładzie świata. Tak samo jak w filmie Matrix. Istnieją masy – ponad 95% ludzi – mniemające o niczym, w ogóle o niczym pojęcia. Oprócz nich jest 5% – albo może nawet nie tyle- takich, którzy czują się ludźmi z przyszłości, zmuszonymi do życia w świecie anachronicznym. Panie Holey , my dysponujemy taką technologią, która już dziś jest na tym poziomie, który uświadamiamy ludziom poprzez hollywoodzkie filmy z gatunku scence-ficton. Odwrotu nie ma. Być może kiedyś stanie pan po mojej stronie i przyzna mi rację.Zapytałem: pozbawicie świata gotówki. Kiedy to nastąpi?

Zależy to od wpływu, jaki wywrą pewne inne czynniki. Będą kolejne zamachy terrorystyczne, bo dzięki nim udaje nam się zastraszyć masy. Ludzie na całym świecie będą nas prosić o to, żebyśmy uczynili świat bezpieczniejszym dla nich, a my uczynimy go takim, stosując naszą – istniejącą od dawna – technologię. Gotówka zniknie, ale odbędzie się to równocześnie z czymś, o czym niestety nie mogę panu nic powiedzieć. Gdybym to ujawnił nie mógłbym pana wypuścić dzisiaj do domu. Oczywiście nie pozostawimy też państwom arabskim ostatnich pól naftowych aż do roku 2012…

A jak przedstawia się sprawa wolnej energii ?


Ach tak, ta energia się pojawi. Sami wykorzystujemy ją od kilkudziesięciu lat – zwłaszcza w naszych instalacjach podziemnych. Jeden z jej rodzajów napędza nasze transformatory kosmiczne. Zresztą i w tym uzyskaliśmy pomoc ze strony Niemców, którzy jako pierwsi odnieśli sukces gdy zajęli się antygrawitacją. Wolna energia się pojawi, ale będzie pod nasza kontrolą…”

Odpowiedzi: 12 to “Wywiad z Iluminatem”

  1. Karlos327 Says:

    No tak czysty schemat co chodzi o chipy,, kryzys,bankructwo,brak gotówki

    AKCJA,REAKCJA,ROZWIĄZANIE..

  2. ibogaiina Says:

    TO JEST CHORE!!! PO PROSTU CHORE!!!

  3. HECTOR Says:

    TO SA FAKTYYYYYYYYYYYYYY!!!!!

  4. HECTOR Says:

    w -6
    w -6 C.O.M.P.U.T.E.R- po zsumowaniu odpowiednikow cyfrowych
    w -6 ( numerologia ) przypisanych każdej literze otrzymujemy
    wynik —— 666
    APOKALIPSA wg. św. Jana

  5. Rupieć Says:

    Transformatory kosmiczne zniszczą świat!!! Strzeżcie się ich!!!

  6. Gównnuit Sroceptus Says:

    Dzisiaj pierwszy raz czytam blog o illuminatach który jest po polsku.Bardzo Fajny.Amerykańscy spiskowacy mogą ci zazdrościć.Bardzo dobrze że zamieściłeś ten wywiad.Możesz też sięgnąć po wywiad z Johnem Waynem Toddem który opowiada o muzyce i jej czarnej stronie.

  7. chwdp Says:

    Jeśli da się żyć bez jedzenia, oraz w niektórych przypadkach i bez wody. To już lepiej udać się w tę, stronę. Niż dać wiarę tym informacjom. Martwimy się zazwyczaj za świat, a świat nigdy, nie martwi się nami. Kto ma nogi, to długa w dal… A wszechmogący, nic nie robiący, mam nadzieję że się obudzi i nas wyzwoli w końcu. Bo mam dosyć budzenia się dzień w dzień i oglądania tej szopki, zwanej good live.

  8. Ciekawa strona internetowa. Podeślę adres do znajomych. Interesujących się kulturystyką zapraszam do mnie.

  9. Fakty to są takie, że nie istnieją kosmici, tylko demony. I radzę to Wam wziąć pod uwagę. Całkowicie wziąć pod uwagę i się modlić o nawrócenia.

  10. Waldi Says:

    No cóż, „kosmici”, to właśnie demony. Tak więc istnieją jedni, jak i drudzy. Przecież zbuntowani aniołowie to mieszkańcy kosmosu. Kiedy mówimy o „przybyszach z kosmosu”, to mamy z reguły na uwadze otaczające nas sfery niewidzialne związane również z samym Bogiem i Jego Synem, Jezusem, a także z wiernymi im aniołami. Ci wszyscy, oczywiście na czele z Bogiem, są przedstawicielami kosmosu – sfer, które przez fizycznego człowieka nie będą raczej nigdy do końca poznane, ani tym bardziej opanowane.

    O tym wszystkim demoniczni aniołowie wraz ze swym dyspozytorem i największym renegatem – Szatanem, Diabłem, doskonale wiedzą i dlatego tez społecznościom ludzkim mogą swobodnie grać na nosie i ich ogłupiać. Dlatego, choć są w rzeczywistości kosmitami, bo pochodzą z niewidzialnych dla ludzi sfer kosmicznych (obecnie działającymi jednak bardziej w pobliżu ziemi), to ich utożsamianie się z takimi postaciami ma zupełnie inny wymiar. Zupełnie inaczej przedstawiają się, zupełnie innych odgrywają kosmitów. Przecież demony nikomu z ludzi nie powiedzieli, że są zbuntowanymi aniołami, że są głównymi przeciwnikami Boga i ich głównym celem jest oszukiwać ludzi i odciągnąć ich od wielbienia Najwyższej istoty w wszechświecie, jaką jest Bóg. Chcą tym samym odwrócić uwagę ziemian od spraw Boga związanych z przywróceniem na ziemi rajskich warunków, od stworzenia Nowego Świata czego dokona Bóg za pośrednictwem swego Królestwa – swego realnie już istniejącego Rządu na czele z Jezusem Chrystusem.
    Diabeł wraz z demonami, chcą uczynić coś podobnego, chcą stworzyć swój Nowy świat (NWO), chcą jakby ponownie zjednoczyć ludzi, jak miało to miejsce przy wieży Babel, zanim zostali oni rozproszeni przez Boga po całej ziemi poprzez pomieszanie jednego wspólnego języka.

    Żeby zrealizować swój cel, muszą mieć ONI swoich widzialnych popleczników, którymi mogliby sterować i którzy za danie im niemalże całkowitej władzy nad ziemią, będą skłonni wypełniać ich polecenia. Takim rządzącym swym światem, elitom, potrafią się bardziej ujawnić, natomiast całą resztę innych ludzi, zwodzą m.in poprzez podawanie się za przybyszy z obcych planet, na których to planetach ma istnieć wyższy poziom cywilizacyjny. Podają się więc za „kosmitów”, ale zupełnie innych, niż są faktycznie.

    W swoich wystąpieniach, kontaktach z ziemianami tworzą wizje, bądź wręcz materializują się w dziwne postaci humanoidów, czy postaci zwierząt, jakie przypominać mogą bohaterów różnych bajek czy powieści fantastycznych. Zresztą mitologia, to też ich działka, a sama mityczna postać czarnego Diabła z piekła rodem – kozłowata postać z rogami, kopytami wywodząca się od greckiego bożka Pana- ma na celu zupełne odwrócenie uwagi od ich rzeczywistej postaci (oni zostali przez Boga stworzeni PIĘKNYMI w swym duchowym rodzaju, aniołami, a ich piękno, nawet po ich buncie, nie zostało im przez Boga odebrane…) i charakteru ich działań, a nawet zignorowanie ich, jako realnie istniejących. Oni dobrze wiedzą, że większość światłych ludzi w tak przedstawianego Diabła, czy ohydnych bajkowych demonów na pewno nie uwierzy i to jest właśnie im na rękę. Nasuwają się tu słowa pewnego francuskiego poety: „Największym fortelem Diabła było wmówienie wam, że Diabeł w ogóle nie istnieje”.

    Zatem wychodzą z prostego założenia – jeśli ktoś WIERZY W ISTNIENIE popularnie przedstawianego przez fałszywą religię, Diabła, to i tak nie zna prawdy i równy jest tym, którzy zupełnie w niego nie wierzą, bo uważają się za zbyt inteligentnych, by dawać wiarę czemuś tak niepoważnemu i nieprawdopodobnemu. Jakby nie spojrzeć, Diabeł i jego demony są cały czas górą, bo nagminnie udaje im się oszukiwać masy ludzkie co do swojej rzeczywistej tożsamości i głównych zamierzeń, jako wrogów Boga i samych ludzi. ONI dobrze tych ostatnich obserwują i wiedzą jakie zjawiska i jakie ogólnie podejście będzie stosowne do tej a taj ludzkiej grupy.
    Jeśli wyczują, ze jacyś ludzie są skłonni wierzyć w coś, co ma związek z nauką, to od tej strony będą skłonni coś robić i od tej strony będą też się przedstawiać. Jeśli w ich odczuciu naukę da się jakoś połączyć z religią, czy fantastyką, to również i tu będą umieli się znaleźć i wykorzystując swą wielką moc, będą w stanie dostosować się do danych okoliczności, byle tylko osiągnąć swój ostateczny cel – odwrócić uwagę od Królestwa Bożego i w ogóle od zamierzeń Boga względem ziemi i jej mieszkańców.

    Przyjrzyjmy się choćby ich podszywaniu się pod przedstawicieli WYŻSZYCH cywilizacji. Czy w jakichkolwiek przesłaniach owych przybyszów z niby innych planet, usłyszeć można o wspaniałym Bogu Najwyższym, który niebawem po usunięciu zła i właśnie owych głównych prowodyrów w postaci Diabła i jego demonicznych aniołów, zechce na swej planecie przywrócić takie warunki bytowania, jakie pierwotnie przeznaczył dla ludzkich rodzin – oczywiście, że nie! Natomiast zamiast tego, owi nieziemscy przybysze zawsze zwracają uwagę na siebie i swe możliwości, i że to właśnie ONI są w stanie i chcą stworzyć Nowy Świat tu na ziemi i wychować ludzi w taki sposób, by ci w końcu zaczęli żyć w pokojowym nastawieniu – prawda, że szczytne plany, niemalże identycznie takie same, jak plany Najwyższego Boga. Jak łatwo się domyślić, plany „kosmitów”, choć wydawać by się mogły bardzo piękne i korzystne dla nas, ludzi, na pewno spalą na panewce, gdyż ci „kosmici”, jako podli renegaci i zuchwali oszuści, nigdy nie zechcą ich zrealizować w taki sposób, jak to zamierza uczynić sam Bóg. Generalnie rzecz ujmując, ich działania wiodą ludzkość ku Armagedonowi – ku wojnie Boga Prawdziwego, w której poniosą wieczną zagładę poza samymi buntowniczymi aniołami, tylko i wyłącznie ŹLI w oczach Bożych, ludzie.

  11. Waldi Says:

    Do „chwdp” (tajemnicza ksywka – niepotrzebny wulgaryzm, z którym może się ona kojarzyć) Chciałbym odnieść się co nieco do Twych wypowiedzi, przy okazji je cytując:

    „Jeśli da się żyć bez jedzenia, oraz w niektórych przypadkach i bez wody. To już lepiej udać się w tę, stronę. Niż dać wiarę tym informacjom.”
    Jestem, jak chyba łatwo zauważyć zwolennikiem tego, co mówi Pismo Św., czyli popularna Biblia i właśnie informacjom W NIEJ zawartym daję pełną wiarę, a wiara wypływająca z Biblii, to bynajmniej nie łatwowierność (mam na uwadze Prawdę i faktyczny Chrystianizm, anie fałsz religijny chociażby w postaci NOMINALNEGO chrześcijaństwa), tylko pewność tego, co niebawem nastanie. Niemniej „Oświeceni” ludzie w naszych czasach, którzy bazują na zupełnie innych, przeciwnych tej Księdze źródłach przekazu, również mogą prezentować pewną dozę słusznych poglądów i swoich racji, których ze swojej strony nie radziłbym ignorować, gdyż przynajmniej w jakiejś mierze są zgodne z tym, co o kresie obecnego systemu ma nam do powiedzenia, wspomniana już przeze mnie, Biblia. Kosmiczne istoty, o których również wspomniałem, a właściwie dość obszernie opisałem powyżej, wbrew pozorom, znają ją bardzo dobrze – lepiej nawet od niejednego biblisty znającego Prawdę o Bogu i przyszłości rodzaju ludzkiego – lepiej ode mnie, człowieka szczerze oddanego jej naukom i oddanego Najwyższemu Bogu i Stwórcy. Ale co z tego, kiedy ONI nie chcą stosować się do zasad owej Księgi, która tak doskonale znają.
    Z uwagi na powyższe zachęcałbym więc Ciebie do poznawania tej Księgi i umiejętnego łączenia tego, co ona zawiera (przede wszystkim Proroctwa, a nie jakieś złowróżbne przepowiednie powstałe z inspiracji „kosmitów”) z tym, co inni podają na temat przyszłości (teraźniejszości również) tego, jakby nie spojrzeć upadającego świata, który ci „inni” chcieliby jakoś PODNIEŚĆ, naprawić. Niestety, wg Biblii, nie da się tego zrobić, – człowiek jest za słaby i niedoskonały, by mógł to uczynić, i to nawet przy pomocy tzw. OBCYCH.

    „Martwimy się zazwyczaj za świat, a świat nigdy, nie martwi się nami. Kto ma nogi, to długa w dal… A wszechmogący, nic nie robiący, mam nadzieję że się obudzi i nas wyzwoli w końcu.”
    Świat (a konkretnie system rzeczy związany z panowaniem człowieka oddalonego od Najwyższego, jest jaki jest, a wg Biblii, niebawem już bezpowrotnie przeminie. Wiec to logiczne i słuszne spostrzeżenie, że nie może on martwić się za nami. Nim nie rządzi prawdziwy Bóg i Stwórca wszechrzeczy. Biblia mówi wyraźnie, że świat ten ma swego boga, a Najwyższy z konieczności pozwolił temu bogu („bóg”, to określenie potężnego władcy) na rządzenie tym światem, lecz rządzenie, jak i sprawdzian słuszności władzy tego boga, dobiega powoli swego kresu. To prawda, Bóg Najwyższy, na razie nie ingeruje w sprawy ludzkie w takim zakresie, w jakim oni by tego oczekiwali, a to właśnie z uwagi na wspomniany sprawdzian dotyczący sprawowania władzy z pominięciem Najwyższego. Nie znaczy to jednak, że Najwyższy Bóg zupełnie nic nie robi i, że nie interesuje się rodzajem ludzkim i nie chce jego dobra.
    Ale o tym, to może szerzej nieco później, bo w tej chwili, muszę kończyć z uwagi na pewną nagłą sytuację…

  12. Waldi Says:

    …no to już jestem ponownie i pisze dalej.
    Kontynuując rozpoczętą myśl, że „świat nigdy nie martwi się nami”, czy też nie wstawia się za nami, na przykład, kiedy jesteśmy w jakimś dramatycznym położeniu, to uważam, że każdy myślący człowiek był i jest już w stanie rozeznać, iż jest to czymś typowym dla tego świata. Myślący ludzie dostrzegają więc, że na przekór wysiłkom różnych osobistości, mających jak najlepsze intencje, świat od zarania dziejów doznaje strasznych udręk. Do ludzi myślących, którzy zastanawiają się nad tego typu zjawiskami w tym świecie, można na przykład zaliczyć dziennikarza Davida Lawrence, który kiedyś napisał: „‚Na ziemi pokój’ — chyba każdy tego pragnie. ‚Ludziom dobrej woli’ — prawie wszystkie narody świata żywią ją w stosunku do siebie. Gdzie zatem tkwi błąd? Dlaczego wbrew naszym wrodzonym pragnieniom wisi nad nami groźba wojny?”
    Czyż nie zakrawa to na paradoks? Chociaż ludzie z natury pragną żyć w pokoju, to jednak powszechnie się nienawidzą i zabijają — i to z ogromną zawziętością. Proszę pomyśleć o minionych, odrażających okrucieństwach popełnianych z zimną krwią: o bezlitosnym torturowaniu i mordowaniu drugich w komorach gazowych, w obozach koncentracyjnych, za pomocą miotaczy płomieni, bomb napalmowych oraz innymi bezwzględnymi metodami, które stosuje się także współcześnie, oraz wymyśla się jeszcze inne środki o wiele skuteczniejsze w zadawaniu cierpień i pozbywania życia o wiele większych gromad ludzkich, niż to miało miejsce wcześniej.
    Czy Twoim zdaniem ludzie — tęskniący przecież za pokojem i szczęściem — byliby sami z siebie zdolni do takich podłości? Jakież to siły popychają człowieka do równie ohydnych postępków lub wikłają go w sytuacje, w których czuje się zmuszony do popełniania okrucieństw? Czy nie przyszło Ci nigdy na myśl, że do takich aktów przemocy może skłaniać ludzi jakaś zła, niewidzialna moc?
    Faktycznie, nie trzeba wcale mocno się zastanawiać aby dokonać
    Rozpoznania władców tego świata
    Tak, w tej kwestii wcale nie musimy zdawać się na domysły, gdyż Biblia wyraźnie wskazuje, że ludzie i całe narody podlegają władzy rozumnej, niewidzialnej, a tym samym jakże potężnej osoby. Czytamy: „Cały świat podlega mocy niegodziwca”. Pismo Święte pozwala go rozpoznać, mówiąc, że jest „zwany Diabłem i Szatanem” i że „wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię” (1 Jana 5:19; Objawienie 12:9).
    Kiedy pewnego razu Jezus był ‛kuszony przez Diabła’, nie zaprzeczył, że Szatan jest władcą tego świata. Biblia wyjaśnia, co się wtedy stało: „Diabeł wziął go (…) na niezwykle wysoką górę i pokazał mu [przedstawił mu w wizji] wszystkie królestwa świata [te jakimi do tej pory rządził oraz pewnie też te, jakie miały znaleźć się w jego władzy później], oraz ich chwałę, i rzekł do niego: ‚Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi cześć’. Wtedy Jezus rzekł do niego: ‚Precz, Szatanie!’” (Mateusza 4:1, 8-10).
    Zastanówmy się. Szatan kusił Jezusa, proponując mu „wszystkie królestwa świata”. Czy jednak byłaby to prawdziwa pokusa, gdyby Szatan nie miał rzeczywistej władzy nad tymi królestwami? Chyba nie. Zwrócimy też uwagę, że Jezus nie zaprzeczył, iż wszystkie te świeckie rządy podlegają Szatanowi, choć na pewno by to uczynił, gdyby tak nie było. W relacji tego samego zdarzenia na górze przez ewangelistę Łukasza napotykamy wręcz takie słowa tego buntowniczego anioła odnośnie władzy nad światem: „…ponieważ mnie została ona przekazana [oczywiście Bóg z konieczności, a nie z uwagi na jakąś nagrodę, pozwala Diabłu cały czas ją sprawować], a ja daję ją komu zechcę” – kto okaże się mi posłuszny i będzie spełniać to, co mu nakażę – można by dopowiedzieć. A zatem to Szatan Diabeł jest niewidzialnym władcą świata! Biblia nazywa go wręcz „bogiem tego systemu rzeczy”, o czym już wcześniej również wspominałem (2 Koryntian 4:4). Ale jak ktoś tak niegodziwy mógł dojść do takiej potęgi? Pytanie ważne, gdyż wielu religijnych ludzi ale będących w fałszywej religii, a także takich, którzy pragną krytykować Boga, twierdzi, że to „Bóg stworzył Szatana” – nic bardziej błędnego!
    Szatanem STAŁ SIĘ (dopiero po swym jawnym buncie) pewien stworzony przez Boga anioł, który zaczął Mu zazdrościć Jego pozycji. Zakwestionował prawo Boga do sprawowania władzy. Za pośrednictwem niepozornego węża (Diabeł cały czas na ogół zawsze stara się podszywać się pod kogoś innego i w różnych religiach wykorzystuje do tego wybrane przez siebie zwierzęta) zwiódł pierwszą kobietę Ewę i w ten sposób skłonił ją i jej męża Adama do podporządkowania się jemu zamiast Bogu (Rodzaju 3:1-6; 2 Koryntian 11:3). Utrzymywał przy tym, że potrafi odciągnąć od Boga wszystkich jeszcze nienarodzonych potomków Adama i Ewy. Bóg dał mu więc czas na udowodnienie owego twierdzenia, ale Szatan, jak na razie, nie daje rady tego dokonać, i jak wynika z opisów i proroctw biblijnych, nie dokona tego nigdy (Hioba 1:6-12; 2:1-10; Ew. wg Mateusza 7:13,14; 25:31-46; Objawienie wg Jana 20:7-10). Pokazuje też, jakim ogólnie był i jest władcą dla tego, od wieków istniejącego, świata.
    Warto zaznaczyć też, a na co już nieraz zwracałem uwagę w swoich wypowiedziach, że Szatan nie sprawuje władzy nad światem samotnie. Do buntu przeciw Bogu udało mu się wciągnąć jeszcze innych aniołów. Stali się oni jego duchowymi poplecznikami, demonami. To o nich mówi Biblia, gdy nawołuje chrześcijan: ‛Stójcie niewzruszenie wobec machinacji Diabła; ponieważ zmagamy się nie z krwią i ciałem, ale z rządami, z władzami, ze światowymi władcami tej ciemności, z zastępem niegodziwych duchów w miejscach niebiańskich’ (Efezjan 6:11, 12).
    Owi niewidzialni, nikczemni władcy świata są zdecydowani zwodzić całą ludzkość, żeby ją odciągnąć od oddawania czci Bogu. Czynią to między innymi przez propagowanie poglądu, jakoby człowiek dalej żył po śmierci, choć Słowo Boże jasno wykazuje, że umarli są pozbawieni świadomości (Rodzaju 2:17; 3:19; Ezechiela 18:4; Psalm 146:3, 4; Kaznodziei 9:5, 10). Zły duch może więc się podszywać pod kogoś zmarłego i za pośrednictwem medium lub jakiegoś „głosu” z dziedziny niewidzialnej przemawiać do jego żyjących krewnych lub przyjaciół. Taki „głos” podaje się za umarłego, lecz w rzeczywistości jest to demon!
    No dobrze, ale ja trochę się rozpędziłem w demaskowaniu tego podłego niewidzialnego animatora na wielkiej scenie swego świata, a zapomniałem o rozpoczętym wątku i nieco od niego odeszłam… – powracam więc.
    Otóż Najwyższy Bóg, Suweren i Stwórca całego wszechświata, o wzniosłym imieniu, Jehowa, nie pozwoli Diabłu nazbyt długo sprawować władzy nad tym światem ludzkim. Przyjdzie więc moment, kiedy usunie On tego niecnego buntownika i krzewiciela nieprawdy, jak i tych wszystkich, którzy tak jak Szatan, okażą się przeciwnikami imienia Bożego, bądź nie chcącymi tylko zwracać na nie swej uwagi. Już TERAZ czyni wiele dla rodzaju ludzkiego, gdyż skonstruował pewien swój system władzy niebiańskiej, jaki Biblia określa mianem Królestwa Bożego. Na czele tego swego Rządu, postawił wiernego i wytrwałego w próbie aż do śmierci, swego posłanego wcześniej za ziemię, umiłowanego Syna – Jezusa Chrystusa.
    To właśnie Jezus, który jest intronizowanym Królem, ale nie nad jakimś szczególnie upodobanym sobie krajem (Jezus, tak jak Jego Ojciec i Bóg, Jehowa, nie jest stronniczy, ani też nie miesza się w sprawy Diabła i nie godzi się na to, by być patronem, królem dla jakiegoś kraju, np. dla Polski), tylko nad tymi wszystkimi, którzy pragną być jego naśladowcami i sługami Jego niebiańskiego Ojca.
    Tak więc Jehowa Bóg za pośrednictwem swego umiłowanego Syna, Jezusa, zgromadza cały czas ludzi poprzez głoszenie „tej Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym, po CAŁEJ ziemi, NA ŚWIADECTWO wszystkim narodom PRZED NADEJŚCIEM KOŃCA”. W tej chwili każdy mieszkaniec Jego pięknego globu ma cały czas szansę skorzystać z tych wspaniałych rozwiązań, jakie istnieją i niebawem zaistnieją w całej pełni. Ma szansę TERAZ, bo kiedy Stwórca, który zdaniem niektórych jest „wszechmogącym i nic nie robiącym”, wreszcie „się obudzi” i zacznie działać, będzie już stanowczo za późno na jakiekolwiek próby skorzystania z Jego łask. Zaistnieje sytuacja analogiczna do tej sprzed potopu za czasów Noego (do kilku innych, proroczo opisanych w Biblii sytuacji, również) kiedy to Jehowa Bóg szczelnie zamknął drzwi od potężnej skrzyni, w której zamknął ku ocaleniu swoich wiernych głosicieli. Ci, którym brak było wiary a nawet wręcz szydzili z tych Bożych postanowień dotyczących zbawienia, i wejść do arki NIE CHCIELI, musieli zginąć – Ew. Mateusza 24:27-39; Izajasza 26:20,21; Joela 2:32; List Pawła do Rzymian (chrześcijan mieszkających w Rzymie) 10:13.
    Określenie „obudzi się” odnośnie Boga, celowo zamknąłem w cudzysłów, gdyż, co zrozumiałe, Jehowa Bóg nie musi się w ogóle budzić – On nigdy nie śpi, a co najwyżej nie reaguje z wiadomych sobie i Jego sługom, powodów. Jego „przebudzenie” więc należy traktować jako moment baczniejszego ZWRÓCENIA UWAGI na ziemię i jej mieszkańców i rozpoczęcie już bardziej fizycznego ingerowania w sprawy ludzi. Dla, -jak się niebawem okaże- mnóstwa ludzi, ingerencja ta stanie się NIEPOMYŚLNA!
    Zatem liczenie na to, że Bóg „nas wyzwoli”, jest jedynie sensowne w wypowiedziach tych, którzy są na ten czas, a także później będą, znającymi Prawdę sługami i Świadkami Najwyższego, oraz PRAWDZIWIE pokojowymi naśladowcami stóp Jego Syna, którego nadrzędnym celem, kiedy stąpał po ziemi, było „ROZGŁASZANIE tej Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym po CAŁEJ ziemi, NA ŚWIADECTWO wszystkim narodom…”. Ludzie, którzy teraz twierdzą, że ciągle są otwarci na napływ przeróżnych informacji i ciągle też poszukują tego co ich zdaniem jest nowe i korzystne, a ich poglądy nie są zależne od różnych zorganizowanych grup religijnych, niestety, ale nie wyjdą KORZYSTNIE na tych swych poszukiwaniach. Co prawda, dzięki swojemu analitycznemu i trzeźwemu sposobowi myślenia, są w stanie odrzucać jawny fałsz widoczny w wielu religiach tego diabelskiego świata, jednak ich przemożna chęć bycia NIEZALEŻNYMI, zdanymi li tylko na owo własne myślenie, nie wróży im niczego dobrego. W taki sposób, chcąc nie chcąc, poddają się oni wpływom tego, który zakulisowo rządzi tym światem i skutecznie mami jego mieszkańców przeróżnymi nowinkami. On już zadba o to, by takim żądnym wiedzy nie zrzeszonym w żadnej z popularnych religii swego świata, dać odpowiednią ilość materiałów tak, by cały czas zaprzątać ich umysły aż do ich i swego, jako władcy tego świata, końca. Smutne to, że wielu z tego typu ludzi, nie jest w stanie się w tym zorientować. Diabeł bez wątpienia wykorzystuje ich skłonności, ich pychę do tego by ich skutecznie zaślepiać.
    Jeśli już, któryś z takich ludzi, zamiast „budzić” innych sam się otrząśnie z duchowego snu i zacznie w końcu w jeszcze bardziej analityczny i trzeźwy sposób, myśleć, to może się spodziewać wielkich trudności w uwolnieniu się spod wpływów jakże przebiegłego „boga tego świata”.
    Tak wiec takim inteligentnym, chłonnym wiedzy, ludziom, może się tylko wydawać, że są wolni od narzucanych poglądów wielkich i zorganizowanych grup religijnych, którymi manewruje Szatan, bo w rzeczywistości jednak są również zniewoleni wpływami tego, który od wieków rządzi tym światem. Szatan jest mistrzem w zwodzeniu i już o pewnych ludziach zwiedzionych przez niego w dawnych czasach, apostoł Paweł powiedział w natchnieniu, że „ciągle się uczą, ale NIGDY do poznania [rzeczywistej] prawdy dojść nie mogą” – Diabeł im to po prostu uniemożliwia. Nie znaczy to jednak, że ludzie tacy, już nie mogą się zmienić. Każdy ma jeszcze ciągle sposobność, by takowej zmiany, takiej poważnej metamorfozy w sobie dokonać. Ale jak już dawałem do zrozumienia, dla jednych owa metamorfoza może być łatwą dla innych trudną, wręcz niewykonalną. Wszystko zależne jest od ilości przywar, jakie musiałyby zostać wyrugowane z charakteru takich osób, generalnie zaś od stanu serca każdego takiego człowieka, który chciałby odrzucić od siebie przemożną chęć samostanowienia, a okazać tę, jaka wiąże się ściśle z wolą samego Boga i pokornym jej spełnianiem.
    Jeszcze krótko chciałbym nawiązać do tej Twej na początku zamieszczonej wypowiedzi – „Jeśli da się żyć bez jedzenia, oraz w niektórych przypadkach bez wody…”, No właśnie, czasem się da, ale NIE ZAWSZE. W każdym razie, nawet gdyby się dało jakoś przetrzymać jakiś poważniejszy kryzys, to i tak nie powinniśmy „udawać się w tę stronę”, gdyż byłoby to nie do końca zdrowe i rozsądne, nawet jeśli alternatywą miałoby być zwrócenie się ku niepoważnym, jak sądzę, dla Ciebie treściom dotyczących informacjami o iluminatach i tego, co w dzisiejszym świecie jest z nimi związane. Jak już wspomniałem, dobrze by było nie ignorować tych zapowiedzi, ani tez w związku z nimi, nie ironizować, gdyż wiele z nich jeszcze się spełni, a spełnienie ich będzie w jakimś stopniu zgodne z ogólnymi zapowiedziami Pisma Świętego dotyczącymi końca obecnego systemu rzeczy, czyli władzy sprawowanej przez Diabła na ziemi za pośrednictwem człowieka.
    Biblia informuje nas, ze obecnie już nastały „czasy trudne do zniesienia” z uwagi na degenerację tego, który dzierży władzę nad ziemią. On cały czas zmierza do swego celu, jakim jest centralizacja swojej władzy i zebranie pod swymi auspicjami tego wszystkiego, co zostało rozproszone za sprawą Boga przy wieży Babel. Może w swej naiwności myśli, że jeśli zdoła zjednoczyć ludzi całego świata, to tym samym wykaże skuteczność swego rządzenia, i chociaż może na jakiś czas odwlecze plany Boga dotyczące swojej egzekucji (pozbawienia wpierw aktywności poprzez symboliczne łańcuchy i przepaść, a następnie całkowitej zagłady – „śmierć wtóra”). Do tego zjednoczenia musi wykorzystać różnego rodzaju koalicje, gdyż ludzie po pomieszaniu przez Boga jednego wspólnego języka i rozproszeniu się po całej ziemi, w swej dążności do suwerenności, i często tez z uwagi na różnice językowe, postanowili tworzyć różne Państwa-miasta, oraz oddzielać się od innych swoistymi granicami. Żeby doszło do ponownego zrzeszenia całej ludzkości, jak to niezdarnie czynił Diabeł zajmując ludzi budowaniem potężnego zikkuratu w Babel, musi on dążyć do zniwelowania owych granic poprzez zbudowanie potężnego imperium ogólnoświatowego, do czego potrzebne są mu takie organizacje władzy, poprzez które byłby w stanie do takiego zrzeszenia i zbudowania imperium, doprowadzić. ONZ, a wcześniejsza Liga Narodów, jaka okazała się niewypałem, także Unia Europejska, czy tez inne Unie, w tym także te militarne zrzeszenia, chociażby typu NATO, chce on wykorzystać do tego, by zjednoczyć całą ludzkość i pokazać, ze on, Szatan, też potrafi uczynić to, o czym wie, ze zamierza tego dokonać, sam Bóg. Zresztą całość zachowań Diabła od momentu kiedy się nim stał, wiąże się z zazdroszczeniem Bogu Jego władczej pozycji i skwapliwą próbą naśladowania Jego ostatecznych poczynań (przywrócenie pokojowych warunków życia na ziemi), jakie Diabłu są doskonale znane. Niestety, ale z uwagi na to, ze Diabeł -jak mówi o nim Biblia- „okazał się ZABÓJCĄ, kiedy rozpoczynał [bunt na skalę całego uniwersum]”, więc nic dziwnego, ze w osiągnięciu swoich celów staje i stanie się ostatecznie niesamowicie bezwzględny. On nie przebiera w środkach, i bardzo łatwo, kiedy tylko uzna to za stosowne, „idzie po trupach”, aby te swoje cele osiągnąć. Stad tez tyle ogólnoświatowej przemocy w tym jego świecie. Jemu niszczenie ludzi jest jak najbardziej na rękę, gdyż wie on dobrze, że najłatwiej jest zjednoczyć i objąć powszechną kontrolą, jak najmniejszą ilość społeczeństw.
    Zupełnie inaczej w tym względzie postępuję i ma inne zastawienie jego Przeciwnik – Jehowa Bóg! Nasz Stwórca, choć również w swym Armagedonie (NIE KOJARZYĆ z Armagedonem wymyślonym przez człowieka), usunie z ziemi większość ludzi, (co miało już swe miejsce w ogólnoświatowym potopie z czasów Noego), to jednak w tym względzie działa w sposób SELEKTYWNY, – usuwa ze swej planety jedynie tych, którzy okazują się wyraźnymi ignorantami dla Jego władzy, którzy są wyraźnie niewierni i źli i stają w kwestiach spornych, jakie podniósł sam Szatan, właśnie po jego stronie nie zawsze będąc tego świadomi. Szatan natomiast, jak niszczy, to nie przebiera – niszczy tak dobrych, jak i złych, a nawet w niektórych wypadkach tych złych jest skłonny oszczędzić. Ponadto Jehowa Bóg, przez jakiś dłuższy czas przed swoją egzekucją, ostrzega wszystkich, którzy mogliby zostać nią objęci dając im możliwość okazania skruchy za swe dotychczasowe przewinienia wobec Niego, i tym samym dając im sposobność ocalenia swego życia. Diabeł, przeciwnie – najczęściej uderza z zaskoczenia i zaskoczeniem tez będą dla wielu pewne wydarzenia, jakie się jeszcze rozegrają, jakie są tuż przed nami. Biblia nie podaje dokładnej daty jakichkolwiek działań diabelskich, ani ostatecznej ingerencji Boga w sprawy ludzkości, niemniej na podstawie Jej proroctw, oraz wydarzeń obserwowanych w dzisiejszym świecie, możemy przypuszczać, że poważniejsze zmiany nastąpią już niebawem i może to być nawet kwestia kilku najbliższych lat…
    W każdym razie dzięki wspomnianej już gotowości Boga Jehowy do ostrzegania przed swymi wyrokami, wszyscy oddani Jego słudzy dobrze wiedzą, że niebawem wybuchnie „Wielki ucisk [czyt. Wielki Kryzys na całej ziemi], jakiego nie było od początku świata i więcej już nie będzie. Gdyby dni tego ucisku nie zostały skrócone, nie ocalałoby żadne ciało, ale ze względu na wybranych [wierni oddani Bogu prawdziwi chrześcijanie], dni te zostaną skrócone” (Mateusza 24:21,22).
    Przez początkowy moment, w pewnej fazie tego ucisku Szatan przestanie na pewien czas mieć taką władzę, jak ma do tej pory, gdyż to Jehowa ją przejmie nad współczesnymi władcami („Bestia” ONZ) w tym także nad samymi Iluminatami, którym religia fałszywa mocno zalazła za skórę już bardzo dawno temu, i wykorzysta ich tłumione, pełne niechęci, nastawienie do tego, by odpłacić religii fałszywej za wielowiekowe hańbienie swego imienia poprzez głoszenie fałszywych nauk diabelskich, stosowanie krucjat, wymyślenie i propagowanie inkwizytorskich sądów, oraz za popieranie wielu wojen, na których ginęło mnóstwo niewinnych ludzi. Iluminaci i w ogóle sprzymierzeni władcy narodów, staną się więc egzekutorami w rekach Boga i wykonując swoją myśl, staną się zbieżni, z myślami samego Boga, który w odpowiednim dla siebie czasie, pobudzi ich do takich egzekucyjnych czynów. Będzie to powtórka z historii, kiedy to Jehowa podłużył się sojuszem wojsk (Medo-Persja) do zniszczenia potęgi literalnego Babilonu (Objawienie 18:15-18). Tak jak wtedy Dariusz Med. I Cyrus Pers, wpadli na pomysł, by „wysuszyć” koryto rzeki, jaka zapewniała ochronę Babilonowi, tak tez symboliczne wody poparcia ludzkiego, tez za sprawą władców (terroryzm przypisywany religii, jak i samo ogólnie haniebne, obłudne postępowanie fałszywych religii), zaczynają coraz bardziej opadać, i dadzą w końcu wolną drogę dla władców dzisiejszego świata. Fanatyczni przedstawiciele Kościołów okażą się niewielką zaporą, po której bez większego problemu przejdą współczesne wojska, niczym Medowie i Persowie brodzący po resztkach wód Eufratu.
    Tak, to wszystko jest jeszcze przed nami. Wybuch „wielkiego ucisku” i wielki atak na hańbiący Boga Jehowę, system religii fałszywej z nominalnym chrześcijaństwem na czele. Zgodnie z opisami zawartymi w Biblii, spowoduje tak wielką dramaturgię na całym świecie, że dla wielu osób trudnym okaże się przetrzymanie grozy owych dni. Zresztą już wcześniej nasilą się ataki tzw. terrorystyczne, religia zechce dochodzić bardziej do głosu i tam, gdzie jeszcze będzie miała jakieś polityczne i militarne wpływy, tam tez będzie dochodzić do wojen – do domowych wojen i do prześladowań mniejszości religijnych. Taki stan również przyczyni się do obnażenia fałszywych religii i pełniejszego odpłynięcia „wód” osłaniających współczesny Babilon Wielki. Stan ten najpewniej też sprowokuje narody do ostatecznego nań, ataku.
    Do najtrudniejszych wydarzeń związanych z tym wielkim uciskiem, można będzie m.in. zaliczyć wspomniane przez Ciebie „braki żywności i wody” i wierz mi, a przede wszystkim wierz Słowu Bożemu – nie będą one wcale takie łatwe do przetrzymania, jak to mogłoby Ci się wydawać. Do tego nie zapominajmy tez o zapowiedzianych, nasilających się chorobach, wręcz epidemiach, a także wielu innych niszczycielskich doświadczeń, jakich eskalacja będzie naprawdę trudna do przetrzymania.
    Z uwagi na to wszystko, co ostatnio, jak i wcześniej tak obszernie, również na innych forach, opisałem, warto by każdy zastanowił się nad sobą i postanowił w efekcie tego szukać właściwej Drogi zbawienia, i zwrócić się ku Prawdziwemu Bogu i Wybawcy, zamiast ciągle polegać na własnym rozumie i się nim publicznie szczycić. Wszystko co mamy dobrego, mamy od Naszego miłościwego Boga i Stwórcy – Jehowy, wykorzystujmy to więc i rozbudzajmy w sobie wdzięczność dla Niego. Tym, którzy Go jeszcze poprawnie nie wielbią, zachęcam całkiem szczerze – ZAWRÓĆCIE ZE SWYCH BŁĘDNYCH DRÓG, i postanowicie w sercu szukać Prawdy w Biblii, a to pozwoli Wam zbliżyć się do tak wielkiego i miłościwego Boga, Życiodawcy, który za taką lojalność z Waszej strony, bez wątpienia pozwoli Wam żyć odtąd, aż po wieczne czasy!
    Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: